Catrin Throne...01,01,,,,, Siedząc przy rozpalonym kominku wpatrując się w płomienie , żywiące się drewnem marzyłam o śmierci. Śmierci pięknej, brutalnej śmierci. Mieszkałam w biednej rodzinie. Miałam wspierających się rodziców, bardzo o mnie dbali. Drewniany dom z strzechą zamiast dachu i słomą poupychaną w dziurawy dachu i ściany, był moim schronieniem. Schronieniem którego nie potrzebowałam ... Z czasem nasze życie stało się lepsze, przeprowadziliśmy się , na nowym miejscu czekał na nas duży dom z bieżąca wodą i ogrzewaniem. Niedługo po tym, na świat przyszła moja młodsza siostra. Mama poświęcała jej każdą chwilę. W oczach innych byliśmy wzorem do naśladowania, jednak nikt nie znał prawdy. Tata dostał nową pracę , nie musieliśmy sobie niczego odmawiać . Żyliśmy w dostatku. Niestety nowa paca wiązała się z konsekwencjami. Tata prawie nie bywał w domu a kiedy już nas odwiedził zamykał się w pokoju i pił. Awantury stały się codziennością....